Wiosna w pełni, powietrze u mnie pachnie kwitnącymi drzewkami owocowymi i jest od razu na sercu lżej i jakoś tak radośniej.
Dzisiaj chciałam się pochwalić tym co Owieczka zrobiła dla siostrzeńca M z okazji Chrztu Świętego. Pamiątka spotkała się z rewelacyjnym przyjęciem wśród rodziców i gości. Trudno było uwierzyć im, że to 100% hand-made. Wszystkie prace Owieczki można obejrzeć na jej blogu TUTAJ
Z resztą obejrzyjcie sami:
U nas w domu czas oczekiwania na Drugą Córkę w pełni. Właśnie zakończyliśmy malowanie pokoju dziewczyn, w planach zamówić meble pod wymiar i już pozostaje nam tylko wprowadzić obie panienki. Kolor ścian to lodowy błękit, wybór starszej siostry.
Wraz z wiosną obudził się też demon w moim psie :) Kilka ujęć szczęśliwego Labradora...
O robótkach następnym razem, bo trochę tego się robi...
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)







Brak komentarzy:
Prześlij komentarz