sobota, 23 października 2010

Zimowo i biało...

Kolejna odsłona ubranka do chrztu. Tym razem zimowo wełniano i polarowo.



3 komentarze:

  1. Śliczności :) Prawie żałuję, że u mnie syneczek w drodze :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Szewc bez butów chodzi. Robię ciuszki wszystkim dookoła, a moja Zosia niestety ma tylko 1 sweterek, który zrobiłam na początku ciąży i lada moment z niego wyrośnie. A ja nie dziergam dla niej niczego nowego :)

    OdpowiedzUsuń
  3. cudna, piekna
    taka jaka by sie chcialo choc raz kazdej dziewczynce zalozyc :)

    OdpowiedzUsuń