Kolejna odsłona ubranka do chrztu. Tym razem zimowo wełniano i polarowo.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Wejdź, rozgość się, ogrzej przy kominku, wyjmij igłę, szydełko, druty i robótkuj do woli... Kawa ? ...herbata? czuj się jak u siebie
Śliczności :) Prawie żałuję, że u mnie syneczek w drodze :)
OdpowiedzUsuńSzewc bez butów chodzi. Robię ciuszki wszystkim dookoła, a moja Zosia niestety ma tylko 1 sweterek, który zrobiłam na początku ciąży i lada moment z niego wyrośnie. A ja nie dziergam dla niej niczego nowego :)
OdpowiedzUsuńcudna, piekna
OdpowiedzUsuńtaka jaka by sie chcialo choc raz kazdej dziewczynce zalozyc :)