Po wczorajszym ataku zimy u nas się już ociepliło :) Idąc dziś z psem poczułam...wiosnę. Ten szum topniejącego śniegu w rynnach, zapach mokrej ziemi i słońca. Rozchmurzyło się i jest cieplrj.
Wczoraj musiałam wyjść z domu w największą zawieruchę. Zmarzłam, zmokłam i wylądowałam z gorączką w łóżku. Boli mnie gardło, mam dreszcze i katar :(
Na moje nieszczęście za tydzień już wracam do pracy, po 7 tygodniach zwolnienia, błogiego leniuchowania. Zus mi jeszcze kasy nie wypłacił, bo firma dopiero w zeszłym tygodniu dosłała dokumentację. Szlag mnie trafił przez mojego pracodawcę. Mam podejrzenie, że i tak nie dosłali wszystkiego. Jutro jak będę wracala z badań wejdę do mojego Zusu i zapytam czy wszystko co trzeba dowieźli. Panie Boże czemu ukarałeś mnie takim durnym pracodawcą ??? A perspektyw na zmianę pracy brak...
W weekend koniec wakacji, wracam na studia i mam pierwszy zjazd. Bardzo fajnie będzie obejrzeć znów swoją grupę. Ale to oznacza, że szybciutko będę musiała się wziąć za pracę dyplomową, bo w marcu obrona a ja nie mam jeszcze jednej strony napisanej.
Dwa dni temu, kiedy to mijał rok od straty dziecka poszłam sobie na cmentarz. Odwiedziłam groby bliskich, zwłaszcza Babci, Aniołkowi też zapaliłam znicz. Teraz bardziej niż zwykle zauważam groby dzieci, nie tylko tych malutkich nowonarodzonych. Także nastolatków, odwiedziłam jeden taki grób. Kolegi mojego brata, miał 14 lat jak założył się z kolegami i wspiął się na słup linii wysokiego napięcia, taki którym płynie prąd dla tramwaju. Złapał się druta... Spadł i już nie można było dla niego nic zrobić. A dopiero co przecież odebrał świadectwo i mógł pójść do ósmej klasy podstawówki.
Pamiętam dzień kiedy się dowiedziałam o jego śmierci, siedziałam wtedy w szpitalu z jakąś infekcją. Miałam 7 lat i to było dla mnie takie abstrakcyjne. Pamiętam Darka, miał bardzo delikatną urodę, raz nie udało mu się zdać do następnej klasy i właśnie tak dołączył do klasy mojego brata. Przez wiele lat grób był zaniedbany, zwykły ziemny z tabliczką na patyczku. A teraz piękny pomnik... Na osiedlu mówiło się, że matka alkoholiczka, ze syn wąchał klej, ze patologia... Co by nie było szkoda chłopca, nie wiemy na jakiego człowieka by wyrósł.
Dzisiaj jest także Darka dzień, Dzień Dziecka Utraconego...
(*) dla wszystkich dzieci utraconych
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
mi też dziś smuto
OdpowiedzUsuństaram sie czym zająć ale i ....
[*] dla wszystkich dzieci utraconych
Wiem kochana i przytulam. Obie wiemy jak to jest...
OdpowiedzUsuń[***]
OdpowiedzUsuńprzykro mi