A oto ON, ten właściwy kocyk dla Malucha, którego noszę pod sercem :) Płci nie znamy, ale lubimy za to niebieskie kolorki. Włóczka jest bardzo wyczekana i wytęskniona. Zamówiona na początku grudnia miała być prezentem na moje urodziny (pewnie wcześniej jeszcze pod choinkę), ale faktycznie wpadła w moje ręce dopiero w połowie stycznia. No i zdetronizowała wszystkie inne zaplanowane i rozpoczęte róbótki :)
Kocyk jest robiony zwykłym ściegiem dżersejowym, na drutach 8, choć myślę, że większe też byłyby dobre. Rozmiar mi wyjdzie ok 95x120 więc całkiem spory. Przeznaczone mam na niego 6 motków.
na pierwszym planie strona lewa, pod spodem prawa :)
Kolorki trochę przekłamane, prawdziwy wyszedł tylko na motku. Kocyk się zapowiada ciepło i mięciutko.
wyglada bardzo puchnie dla maluszka w sam raz :)
OdpowiedzUsuńJest super puchaty i mięciutki. Aż normalnie się chce przytulać. Tylko niestety śmierdzi fabryką :(.
OdpowiedzUsuńchętnie udam się do Ciebie po instrukcję jak taki śliczniusi kocyk wyprodukować. Swego czasu co roku robiłam moim dzieciom ciepłe sweterki na zimę. Trzeba powrócić do starych dobrych praktyk. Jaką włóczkę polecasz i ile? na taki ciutkę większy od rożka? Powiedzmy 90x90 lub 70x120? Pozdrawiam serdecznie
OdpowiedzUsuńSylwuś ta włóczka to Elmo, niestety drogawa bo ok 10 zł za motek. Ale na takie kocyki,jakie Ty chcesz powinno 3-4 motki wystarczyć :)
OdpowiedzUsuńTeż mam plan na zimę obdziergać młode, bo Marta średnio się da. Ma swoje plany i tylko te mogę realizować :)
WITAJ, tu manuelle :) pozdrawiam i zapraszam do mnie: www.magdamatraszek.blox.pl :)))
OdpowiedzUsuńps.super te Twoje robótki! podziwiam, bo sama talentu do takich prac nie mam...
kocyk rzeczywiście wygląda świetnie
OdpowiedzUsuńi cieplutko
już widze właściciela kocyka hihi
jak ja dawno nic nie robiłam :)